Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziergane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziergane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

wracamy z dalekiej podróży, a może i nie

ufff, czas się zmobilizować do archiwizacji działań... Ostatnio byłam zaproszona na ciacho cudne w towarzystwie migającym, babski wieczorek. No i trafiło się nieletnie jedno, zatem w tzw międzyczasie, w trakcie pogaduch serdecznych powstał Sowisław- 4 skarpety, 2 guziki, odrobina wełny i filcu, wszystkie materiały z magicznej skrzyni Nieletniej Hanny. Sowisław niewyraźny, gdyż, to jednak impreza była- ledwo go komórką chwyciłam i odleciał.
Powstało także trochę wianków, ale nie wszystkie mam uwiecznione, podobnie jak kartki. Postaram się jednak wrzucać prace aktualne. Uściski serdeczne!

piątek, 22 listopada 2013

rosną jak dzikie, czas do kuchni- tym razem nie o dzieciach

w kuchni przesiaduję długie dnie, a czas do kuchni dotyczy moich ziół balkonowych. Obrodziło w tym roku zacnie. Może to zaczarowany balkon, bo kończy się listopad, a ja nadal kwitnące pelargonie mam. Zioła rosną jak dzikie... Zwykle była to jakaś bazylia, może mięta i zwykle suszyła się już w doniczce. Rok zmian mam, zatem zioła poszalały na całego- pietruszka,lubczyk, szczypiorek,majeranek, rozmaryn, bazylie- ze 4 rodzaje, 6 mięt (w tym ulubiony do podgryzania na surowo- orbitek), melisa i stewia. Rośnie toto, aż miło. Majeranek taki, już się suszył (w doniczce- bo tak wyszło), a tu, nagle, z zaskoczenia wybija nowe. Korzystam do wszystkiego te ziółka, ba nawet koty podjadają, zimno jest, a to dalej w górę. Zamrozić i suszyć? Czy to dobra pora jeszcze? Rozmaryn to mi pięknie choinkę imituje- w dodatku w białym koszu. Dojdą jeszcze gwiazdki anyżu i jakiś cynamon :) Ze zdjęć to się jeszcze pochwalę, że robiłam pierniki (zwierzęce foremki z IKEI the Best), że moja kuchnia wzbogaciła się o zazdroski w klimacie babcinym- ale zrobione przez młodą koleżankę Beti, a mój piernikowy książę dogaduje się z syberyjską królewną...

wtorek, 27 listopada 2012

kolory ziemi mam w nosie

ten cytat (Kwiat kalafiora, M. Musierowicz) przypomniał mi się, gdy ładowałam baterie w górach. Rozmawiałam z Mam o modach w kolorystyce świątecznej, że niby fiolet, na co Rodzicielka: po co nam mody, mamy Tradycję. Zatem tradycyjnie szybki wianek, powstawał w samochodzie Kumpeli z migowego, która podwiozła mnie w góry- tutaj też jest fajny cytat... Kumpela: A ty co, wianek robisz? Ja: a muszę coś z łapkami robi, nie umiem tak bezczynnie... Pewnie dlatego zapisałam się na migowy :D
Czy już się chwaliłam, że zaczęłam trzeci stopień języka migowego? Bardzo się cieszę z tego powodu, trzymajcie kciuki!
Skoro się chwalę... powyżej cudowny szalokomin zrobiony przez Mam- jest fantastyczy, bo to modny szalik, ale z funkcją czapki. Cudności na mnie w kochanej Jeleniej Górze. Pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza w takie zimne i smutne dni!

poniedziałek, 19 listopada 2012

Retro, bo odnalazłam stare zdjęcia

Ho ho ho... no aż takie stare te zdjęcia nie są, ale robione w sepii, a osobista Młoda była bardzo nieletnia :)
Moja Mam i Osobista pod choinką i przy szopce od Prababci... to zdjęcie z gór Kaczawskich. A poniżej
Osobista (malunia...) ustawia szopkę- coroczna tradycja... A skoro sepia, to i retro kartki:
Pozdrawiam serdecznie- i nadal szukam kolejnych fotek, bo przede mną jeszcze świąteczny album...

czwartek, 1 marca 2012

dziergane-2




czasem wykorzystuję robótki ręczne w pracach- kilka z nich poniżej, a także mały pomysł na mixmediowy dodatek.





no to szybka piłka jak zrobic fajne samodzielne ozdoby lub ciekawe dodatki do działań:
1.potrzebna będzie ładna serwetka (oczywiście rozdzielamy na warstwy, jak to z ogrami bywa)

2.naklejamy na papier (raczej grubszy niż papier do xero)

3.dziurkujemy wokół i lecimy z szydełkiem (albo szukamy zdolnego podwykonawcy :) )

4.gotowy produkt:

dziergane- 1

A od razu wstawię fotki z domowych ozdób...